Za proces remediacji terenów po byłych Zakładach Chemicznych Zachem odpowiada wyłonione w przetargu polsko-francuskie konsorcjum firm Remea Societe par actions simplifiee a associe unique, Remea Sp. z o. o. oraz Menard Sp. z o. o. - W 9 miesięcy udało nam się zbudować instalację, zrobić jej rozruch, uzyskać pierwsze wyniki badań, pokazujące, że rzeczywiście ta instalacja jest potwierdzeniem wcześniejszych testów instalacji pilotażowych - poinformował Norbert Kurek, dyrektor generalny firmy Remea.

- Instalacja będzie funkcjonować do lutego 2023 roku - powiedział Szymon Kosmalski, dyrektor Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Bydgoszczy. - Sama w sobie stanowi pewien bufor bezpieczeństwa dla mieszkańców Łęgnowa. Będzie tamą, dzięki której zanieczyszczenia ze strony składowiska przy ulicy Zielonej nie przepłyną. Na bieżąco będziemy monitorować sytuację - deklaruje. Jak dodaje, to dopiero pewien etap oczyszczania terenu pozachemowskiego.

- To bardzo duża instalacja, która przez najbliższe kilkanaście miesięcy będzie pompowała do 100m³ wody na godzinę. To pozwoli nam uzyskać efekt, który założyliśmy na etapie projektowanie całego rozwiązania - uważa Kurek. Proces remediacji ma zapobiec rozprzestrzenianiu się zanieczyszczeń oraz oczyścić powierzchnię ponad 26 hektarów ze szkodliwych substancji, co jest niewielką częścią skażonego terenu.

Wartość projektu wynosi ponad 90 milionów złotych, z czego prawie 80 pochodzi ze środków Unii Europejskiej. Jego realizację rozpoczęto w 2018 roku. Dyrektor generalny firmy Remea zauważył, że to tylko część prac, jakie należy wykonać na terenach pozachemowskich i potrzeba dalszego zaangażowania władz rządowych, lokalnych i innych instytuji. - Jeśli nie podejmiemy dalszych działań, nie zamkniemy składowiska Zielona i nie oczyścimy terenu pomiędzy nim, a miejscem, gdzie dziś robimy remediację, to nie rozwiążemy tego problemu - powiedział Kurek.