Polityk Platformy Obywatelskiej zwrócił uwagę na pismo prezesa Ryanaira wysłane do premiera Mateusza Morawieckiego i prezesów portów regionalnych, w którym pojawiła się informacja o możliwym wycofaniu linii lotniczej z Polski. Powodem tej decyzji mają być planowane przez Polską Agencję Żeglugi Powietrznej podwyżki. Opłaty terminalowe w przypadku lotnisk regionalnych wzrosłyby o 70 procent (53% dla Lotniska Chopina), a trasowe o 26%.

IMG_20210920_100401

- To są decyzje rządowe, które w konsekwencji mogą doprowadzić do wygaszenia portów lotniczych regionalnych, które i tak po pandemii mają niemałe problemy - zauważa Olszewski. Zdaniem posła PO to celowe działania, aby wzmocnić pozycję budowanego CPK.

Dodatkowo Olszewski uważa, że inwestycja to tylko zabieg pijarowy. - Poza slajdami i setkami milionów złotych wydatkowanych na przygotowywanie prezentacji w PowerPoincie i wynagrodzenia dla zarządu, praktycznie nie widać szans realizacji w najbliższym czasie - tak o CPK mówi poseł PO.

Olszewski zaapelował, aby większość parlamentarna urealniła opłaty, bo w przeciwnym wypadku także inne tanie linie lotnicze pójdą w ślady Ryanaira. - Dojdzie do sytuacji, w której Polska będzie pozbawiona szerokiej siatki połączeń, a tym samym, bydgoskie lotnisko w zasadzie nie będzie miało możliwości prowadzenia żadnych operacji lotniczych - przestrzega Olszewski. Polityk zapowiedział też wysłanie interpelacji w tej sprawie do premiera.

IMG_20210920_100742

- Z punktu widzenia biznesowego bardzo istotne jest pytanie o wpływ budowy, wątpliwej co prawda, CPK na rozwój lotnisk lokalnych - poruszył drugi temat prezydent Bruski. - Zwróciłem się do ministra z zapytaniem, czy jest dokument, który umie sformułować przyszłość takich lotnisk jak bydgoskie, po otwarciu CPK. Niestety, takiego dokumentu nie ma. To dla mnie szokujące, że podejmując tak wielkie wyzwanie, nie oceniono skutków tegoż projektu na inne lotniska - dodał.

Brak dokumentu wpływa też negatywnie na zarządzanie portem przez jego właścicieli: samorząd województwa kujawsko-pomorskiego oraz miasto. - Spadek obrotów z powodu pandemii jest olbrzymi - powiedział Bruski. - W ramach pomocy, o którą lotnisko wystąpiło wpłynęło 200 000 złotych. Zdajemy sobie sprawę, że przy kilkunastu milionach niezbędnych do utrzymania lotniska jest to śmieszna kwota, ale taka jest rzeczywistość - uzupełnił.

Pomysłem na częściowe wyjście z sytuacji jest zwiększenie finansowania przez Wojsko Polskie, NATO oraz Wojskowe Zakłady Lotnicze. Wniosek o partycypowanie tych podmiotów w kosztach wpłynął do Ministerstwa Infrastruktury i został pozytywnie zaopiniowany. Następnie przekazano go do Ministerstwa Obrony Narodowej, gdzie jak powiedział Olszewski, projekt utknął.

IMG_20210920_101414

Prezydent Bruski zauważył straty Portu Lotniczego Bydgoszcz, ale powiedział, że udziałowcy są w stanie je pokryć. Istotne jest jednak, jak długo miałby trwać obecny kryzys oraz w jaki sposób ma on zostać rozwiązany. - Szkoda wydawać środki na to, żeby przetrwać kryzys, jeśli okaże się, że za kryzysem jest przepaść - uważa Bruski.

- Sytuacja pandemiczna zdewastowała rynek lotniczy - zauważył Olszewski. - Zgodnie z szacunkami będziemy potrzebowali około 10 lat, aby wrócić do poziomu sprzed pandemii. Każde działanie zwiększające koszty, ograniczające możliwość transportu, działa na niekorzyść - dodał.