Uroczystość odbyła się w ramach Festiwalu Prapremier organizowanego przez Teatr Polskiw w Bydgoszczy. Aurorę. Nagrodę Dramaturgiczną Miasta Bydgoszczy przyznano "sztuce, która wprowadza nowy język i eksperymentalną formę do dramatu". Kapituła doceniła odwagę, z jaką napisano tekst, jej aktualność i wyjątkowość tematu, a także próbę opisania pełni współczesnego świata.

- Wydaję mi się, że to, że nagrodę otrzymał Mikita Iłinczyk nie jest ważne. Ważne jest to, że współczesna sztuka białoruska może się zaprezentować - mówił zwycięzca po otrzymaniu nagrody. - Niestety współczesna sztuka białoruska nie może zaprezentować się na Białorusi, bo można za to otrzymać wyrok - dodał.

- Ważne jest dla mnie to, abym tym zwycięstwem dał możliwość młodym reżyserom, autorom, perfomerom z Białorusi zrealizowania swoich projektów, nawet jeżeli nie teraz, na Białorusi, to żeby w ogóle ta możliwość została wykorzystana - stwierdził Iłinczyk.

IMG_20211003_183814

Autor urodził się w 1995 roku w Mińsku. Studiował w rosyjskim Państwowym Instytucie Sztuki Teatralnej (GITIS) na kierunku Wiedza o teatrze (2012-2015), później - na kierunku Reżyseria (2015-2020). Swoje spektakle wystawiał w Rosji, Belgii i na Białorusi. Był uczestnikiem konkursów dramaturgii „Write-Box-2016 (Białoruś), „Lubimowka-2018” (Rosja).

Jedna z jego sztuk - „Pokój umiera” - była wystawiana w Mińsku, w performatywnej przestrzeni „Ok16”. Władze białoruskie zamknęły ją w 2020 roku. Obecnie Iłinczyk jest rezydentem moskiewskiego Teatru na Bronnej kierowanego przez Konstantina Bogomołowa.

"Dark Room" powstawał w notatkach na iPhonie. To próba utrwalenia biografii chłopaka, którego autor poznał w 2017 roku. Notatka w telefonie przypadkiem została skasowana i tekst był odtwarzany z pamięci, zbierany na nowo jak rozsypane puzzle. Autor zdradza, że proces powstania bardziej przypominał medytację, w której całościowy obraz był tworzony poprzez odtworzenie konkretnej biografii z doświadczeniem psychodelicznym w tle.