Metoda oszustwa „na policjanta” to już prawdziwa plaga. Bezwzględni oszuści wykorzystują ludzi na potęgę. Przykłady można mnożyć i mnożyć. Tym razem ich ofiarami padły dwie mieszkanki Bydgoszczy.

Najpierw w środę (8 grudnia) do mieszkanki bydgoskiego Szwederowa zadzwoniła osoba podająca się za funkcjonariusza policji. Kobieta uwierzyła w opowieść o tym, że jej oszczędności są zagrożone…

- Rozmówca nakłonił 79-latkę do wypłaty gotówki w kwocie 63500 zł, a następnie pozostawienia jej w wyznaczonych miejscach. Seniorka nie podejrzewając złych intencji osoby dzwoniącej zrobiła tak, jak została poinstruowana - relacjonuje kom. Lidia Kowalska z KWP w Bydgoszczy.

Niestety musiało upłynąć trochę czasu, zanim zorientowała się, że to podstęp i padła ofiarą oszustów. Podobna sytuacja miała miejsce wczoraj (czwartek, 9 grudnia). Tym razem policjanci z bydgoskich Wyżyn zostali powiadomieni o oszustwie na 65-latce, która straciła ponad 21 tysięcy złotych.

- Podczas rozmowy telefonicznej oszust nakłonił pokrzywdzoną do wydania pieniędzy i pozostawienia ich w piaskownicy w rejonie miejsca zamieszkania. W ten sposób bydgoszczanka miała pomóc policji w ujęciu szajki przestępców - tłumaczy Lidia Kowalska.

Uważajcie, oszuści stosują coraz bardziej wyszukane metody, żeby żerować na zaufaniu ludzi i wyłudzić ich majątki. Policja nie podaje, że osoby stojące za tymi przestępstwami zostały zatrzymane. Niemniej zagrożenie związane z takimi sytuacjami występuje notorycznie. Dlatego poniżej zamieszczamy cały komunikat bydgoskiej komendy, dotyczący reakcji na tego typu próby oszustwa.

„Pamiętajmy, że POLICJANCI nigdy i pod żadnym pozorem nie zwracają się z prośbą o przekazanie jakichkolwiek kwot pieniędzy. Tego rodzaju sytuacje są dowodem na to, że mamy do czynienia z oszustami.

Niestety dopiero po wszystkim ofiara orientuje się, że została oszukana, bardzo często wcześniej przekazując oszustom oszczędności swojego życia, a nawet zaciągając kredyty.
Oszustwa „na wnuczka” i „na policjanta”, to oszustwa, w których ofiarami są przeważnie osoby starsze.

Metoda działania przestępców w takich przypadkach za każdym razem jest bardzo podobna. Najczęściej wyszukują osobę, jej adres i numer telefonu w książce telefonicznej, po czym nawiązują kontakt. Podają się za członka rodziny: wnuczka, kolegę, przyjaciela, a ostatnio najczęściej policjanta. W tym ostatnim przypadku informują najczęściej, że prowadzą akcję przeciwko przestępcom, którzy okradają ludzi z oszczędności ich życia. Do tego prowadzą rozmowę w taki sposób, że osoba pokrzywdzona jest przekonana, że rozmawia z prawdziwym policjantem.

Apelujemy również do bliskich osób starszych - zadbajcie Państwo o bezpieczeństwo seniorów. Powiedzcie im o zagrożeniach, uczulcie na opisywane przestępcze techniki, z których korzystają oszuści.

Porozmawiajcie ze swoimi rodzicami bądź dziadkami o czyhających na nich zagrożeniach ze strony takich osób. Wpłyńcie Państwo na osoby starsze, by kontaktowały się z Wami i pytały o radę.

Pamiętajmy!! Policjanci nigdy nie dzwonią w takich przypadkach jak opisują to oszuści podający się za policjantów i nigdy nie żądają wypłaty pieniędzy.Jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości zawsze możemy zadzwonić na Policję. 112 to numer alarmowy, pod którym mogą Państwo uzyskać pomoc."