Pani Stanisława Sowa w tym roku skończyła 100 lat. - Gdy w 1946 roku wraz z mężem Feliksem otwierała pierwszy zakład cukierniczy - przy ulicy Pomorskiej, w Bydgoszczy - nie przypuszczała pewnie, że w 2021 roku Cukiernia Sowa będzie mieć przeszło 160 punktów sprzedaży! - mogliśmy przeczytać na stronie internetowej Cukierni we wrześniu, kiedy świętowano zarówno setne urodziny Pani Stanisławy, jak i 75-rocznicę powstanie firmy.

Pierwszy zakład, zajmujący się produkcją pieczywa i początek rodzinnego biznesu. 1962 roku i "Pierwszy tort Mistrza Cukiernictwa", zdobyty przez Feliksa Sowę, który zachwycił tortem własnego pomysłu. Później przekazanie firmy synowi, pierwsza kawiarnia w Bydgoszczy, wejście kolejnego pokolenia, aż do marki rozpoznawalnej i cenionej w całym kraju. Słynne i wielokrotnie cytowane hasło Pana Feliksa: „Bo ciastko jest dobre na wszystko!” "wryło" się w podniebienia milionów.

Niestety we wtorek (14 grudnia) dotarła do nas smutna informacja. Stanisława Sowa zmarła niespełna trzy miesiące po skończeniu stu lat. - Żegnamy naszą założycielkę - pisza przedstawiciele Cukierni.