Wszystkie węzły obiektu, zostały już naprawione. - Sama naprawa, w szczególności operacje na węzłach mocujących wanty, była bardzo skomplikowana i była prowadzona przy częściowo odprężonych linach - przekonuje Tomasz Okoński, rzecznik prasowy ZDMiKP w Bydgoszczy. Wykonano też konstrukcję zabezpieczającą strefę łożyska na jednym z filarów rozdzielczych mostu.

Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej w Bydgoszczy podkreślał już kilkukrotnie, że zamierza przeprowadzić cały remont w maksymalnie krótki czasie. Niemniej jest jeszcze sporo do zrobienia. Zgodnie z opinią ekspertów wydaną podczas oględzin, dodatkowego wzmocnienia wymaga strefa kotwienia mostu do filara od strony Wzgórza Wolności. Obecnie instalowane są też czujniki nowego monitoringu, a w przyszłości pojawią się włazy kratowe, które uniemożliwią gniazdowanie ptactwa w konstrukcji mostu. Ma to zapobiec drastycznym spadkom skuteczności powłok antykorozyjnych.

- Wykonawca prac intensyfikuje wszelkie niezbędne działania, aby jak najszybciej udostępnić ponownie ruch pojazdów po moście. Zamierza dotrzymać umownego terminu zakończenia prac tj. 26.01.2022 roku. Warunkiem koniecznym na dotrzymanie powyższego terminu są jednak korzystne warunki pogodowe oraz pozytywne wyniki prowadzonych badań konstrukcji - podkreśla Tomasz Okoński.

To nie oznacza, że teraz będzie już z „górki”. Zanim kierowcy będą mogli wrócić na przeprawę, przeprowadzana musi zostać seria specjalistycznych badań i pomiarów. Na przykład wykonanie symulacji obliczeniowych sytuacji krytycznych, w których awarii może ulec dowolna z lin podwieszających most. Dzięki temu możliwa ma być szybka ocena ewentualnego zagrożenia w przyszłości i podjęcie odpowiednich działań na wypadek np. wypadku komunikacyjnego czy pożaru pojazdu.

Równie ważne, poprzedzone serią analiz i także wynikające z konsultacji z zespołem eksperckim jest ponowne naciągnięcie want i sprawdzenie ich wytrzymałości. Właśnie to czeka drogowców w najbliższych tygodniach.

- Przeprowadzimy dodatkowo badanie zmęczeniowe liny stalowej pobranej z jednej z want mostu. Chcemy mieć pewność, że awaria nie miała niekorzystnego wpływu na nośność i trwałość podwieszenia całego obiektu - dodaje Okoński.

Jak ma to wyglądać w praktyce? ZDMiKP informuje, że splot liny pobrany z wanty zostanie poddany odpowiednim cyklom rozciągania ponad 2 miliony razy i doprowadzony do zerwania. Jeżeli badania potwierdzą wyniki symulacji teoretycznych, że obecna awaria nie wpłynęła na wytrzymałość lin, trasa będzie mogła zostać otwarta.

Od początku prac nad całością zadania czuwa grono naukowców z czołowych polskich uczelni technicznych – z Wrocławia, Gdańska i Bydgoszczy. Pewne analizy z uwagi na zaangażowanie jednej z czołowych firm zajmującej się technologia podwieszeń wantowych mającej swoją siedzibę poza granicami kraju były prowadzone równocześnie w Szwajcarii w biurach przedsiębiorstwa BBR. Znaczna część badań zmęczeniowych jest realizowana na Politechnice Bydgoskiej, która posiadają odpowiednie zaplecze laboratoryjno-badawcze do tego typu prac.

Po dokonaniu naprawy i oddaniu mostu do ruchu wykonawca będzie prowadził prace porządkowe pod obiektem, a w sprzyjających warunkach wiosennych wykona powłoki antykorozyjne nowych elementów mocowań want.