Wieczorna interwencja policjantów odbyła się w środę (29 grudnia). Bydgoscy wywiadowcy patrolujący okolice Śródmieścia ok godz. 19:30 zauważyli nietypowo prowadzony pojazd, którym jechało dwóch mężczyzn.

- Kierowca skręcając w ulicę Sienkiewicza nie użył kierunkowskazu, a jego styl jazdy budził podejrzenia co do stanu trzeźwości. Policjanci postanowili zatrzymać go do kontroli, włączając sygnały świetlne i dźwiękowe. Mężczyzna zatrzymał się na ulicy Mazowieckiej - informuje kom. Lidia Kowalska z zespołu prasowego KWP w Bydgoszczy.

Nerwowe zachowanie to nie jedyna kwestia, która przykuła uwagę mundurowych. Patrząc na twarz 22-letniego kierowcy Nissana, zwrócili uwagę na biały nalot w okolicach jego nozdrzy. W tej sytuacji mundurowi nie mieli już wątpliwości, że trzeba zastosować najnowszą broń do walki z naćpanymi kierowcami.

- W związku z tym przy pomocy testera została mu zbadana ślina na zawartość zabronionych substancji. Wynik nie zdziwił ani policjantów, ani kierującego. Badanie wykazało obecność amfetaminy w organizmie - dodaje Lidia Kowalska. Po zatrzymaniu mężczyzna został przewieziony do szpitala na bardziej szczegółowe badania.

Sporo na sumieniu miał też pasażer. Okazało się, że to 29-latek, który już wcześniej był zatrzymywany w związku z przestępstwami narkotykowymi. Najpierw znaleziono przy nim lufki, a kiedy mundurowi pojechali z nim do jego miejsca zamieszkania, odkryli tam pudełko z kilkunastoma woreczkami foliowymi i jednym większym z suszem roślinnym, a w zamrażalniku worek foliowy z białym proszkiem. Przeprowadzone wstępne badania potwierdziły, że to 57 gramów amfetaminy i 24 gramy marihuany.

Skontrolowany został również samochód. W nim pod jednym z dywaników policjanci ujawnili pudełko po papierosach, w którym schowany był woreczek foliowy z kilkoma gramami marihuany.

Obaj mężczyźni trafili do aresztu i w czwartek (30 grudnia) usłyszeli zarzuty.- Młodszy odpowie za prowadzenie pojazdu pod wpływem amfetaminy oraz za posiadanie narkotyków, które zostały ujawnione w aucie. Natomiast pasażer za posiadanie amfetaminy i marihuany - podkreśla Lidia Kowalska.
Prokurator zdecydował o objęciu starszego z mężczyzn policyjnym dozorem. Za posiadanie zabronionych ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii środków grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.