Niestety nadal zdażają się osoby, które palą w piecu odpadami niebezpiecznymi. Kontrole bydgskich strażników miejskich ujawniły, że chodzi między innymi o „przepracowane” oleje silnikowe lub transformatorowe, zużyte filtry, czy zaolejone szmaty.

Jak podaje straż miejska, w 2021 roku podczas 1 775 przeprowadzonych kontroli ujawniono 368 przypadków spalania odpadów, głównie pociętych płyt meblowych, ram okiennych, drzwi i ościeżnic. Zdecydowana większość interwencji została zakończona nałożeniem mandatów na sprawców wykroczeń – łącznie 347 mandatów na kwotę 55 100 zł. Ponadto strażnicy skierowali 21 wniosków o ukaranie do sądu.

Przedmiotowe kontrole prowadzone były także pod kątem przepisów tzw. uchwały antysmogowej. W tym zakresie stwierdzonych zostało 520 nieprawidłowości. Dotyczyły one głównie spalania drewna o wilgotności przekraczającej 20%, braku świadectwa jakości paliw stałych, a także braku dokumentacji technicznej pieca.

img_00048529_01_002d
Zdjęcie wykonane przez strażników z grupy specjalistycznej podczas jednej z interwencji w 2021 roku.

W 439 przypadkach strażnicy poprzestali na udzieleniu pouczenia. Ponadto nałożyli 77 mandatów na łączną kwotę 8 400 zł. Skierowane zostały także 4 wnioski o ukaranie do sądu. Podczas interwencji pomiary dokonane higrometrem wskazywały niekiedy wartości przekraczające skalę pomiarową ustawioną przez producenta na poziomie 60% wilgotności.

W dwóch przypadkach nadal trwają czynności wyjaśniające z uwagi na złożoność sprawy oraz dużą ilość spalanych odpadów niebezpiecznych (m.in. zbiornik ze zużytym olejem o pojemności 1 000 litrów).

W ubiegłym roku najwięcej nieprawidłowości w zakresie spalania odpadów i nieprzestrzegania tzw. uchwały antysmogowej, strażnicy stwierdzili w budynkach wielolokalowych, położonych na terenie szeroko rozumianego Śródmieścia oraz Fordonu. Uchybienia ujawnione zostały także u blisko 30 przedsiębiorców.