Mobilne Centrum Monitoringu to policyjne auto, które jest wyposażone w kamery na wysięgniku. Oczywiście nie parkuje tuż przy miejscu obserwacji, dlatego uczestnicy ruchu często nie są w stanie go zauważyć. Przy jego pomocy mundurowi obserwują zachowania kierowców, rowerzystów oraz pieszych najczęściej w miejscu, gdzie wymagana jest szczególna ostrożność.

We wtorek (4 stycznia) przed południem Mobilne Centrum Monitoringu zostało wykorzystane w rejonie przejazdu kolejowego znajdującego się przy ul. Inwalidów w Bydgoszczy. Celem działań mundurowych z bydgoskiej „drogówki” było ograniczenie nieprawidłowych zachowań kierowców, rowerzystów oraz pieszych korzystających z przejazdu kolejowego. Między innymi zwracano uwagę na grzechy główne uczestników ruchu drogowego, czyli niestosowanie się do sygnalizacji świetlnej, czy omijanie opuszczonych rogatek.

- W trakcie dwugodzinnych działań policjanci ujawnili dziewięć naruszeń przepisów przeciwko bezpieczeństwu w ruchu drogowym. Dotyczyły one głównie niestosowania się do sygnalizacji świetlnej zarówno przez kierujących samochodami, rowerzystów, jak i pieszych. Funkcjonariusze namierzyli też w międzyczasie dwóch kierowców, którzy przekroczyli dozwoloną prędkość - kom. Przemysław Słomski z zespółu prasowego KWP Bydgoszcz.

Jak podają mundurowi, wobec czterech sprawców wykroczeń (2x prędkość i 2x wjazd na przejazd, gdy sygnalizator nadawał czerwone światło) zastosowano postępowania mandatowe. W czterech przypadkach zastosowali pouczenie. Natomiast w stosunku do jednego kierowcy materiał filmowy zostanie przekazany policjantom z Komisariatu Policji Bydgoszcz-Śródmieście celem przeprowadzenia czynności w sprawie o wykroczenie.

Teraz osoby, które złamały przepisy, mogą za to słono zapłacić. - Przypominamy, że zgodnie z nowymi przepisami (zgodnie z taryfikatorem mandatów karnych) za nieprzestrzeganie przepisów związanych z naruszeniem zakazu wjazdu na przejazd kolejowy za sygnalizator, gdy nadaje czerwony sygnał lub objeżdżania opuszczonych zapór albo półzapór i wjeżdżania na przejazd grozi mandat w wysokości 2000 złotych - podkreśla Przemysław Słomski.